piątek, 14 czerwca 2013

meble zmieniają miejsce, firanki fruwają nad podłogą

U nas w domu tak to właśnie jest - jeszcze wczoraj staruszek Chierowski stał pod fikusem, dokąd przywędrował spod okna. Dzisiaj przeprowadził się do sypialni i zyskał nobilitujące, szare i lniane tło. A tło, jak wiadomo jest BARDZO ważne. Nie do twarzy mu było z żółtą zasłonką pokojową, ale z szarą to już co innego.

 
 
Historia szarej zasłonki jest długa (jak większości moich rzeczy). Najpierw długo wisiała w zakładce "obserwowane" na allegro. A kiedy wreszcie znalazła się w moim domu okazało się... że jest ZA KRÓTKA. Tak. za krótka. O całe 15 cm. NO COMMENT. Dyndała sobie smutno nad podłogą aż po kilku minutach bezdennej rozpaczy wymyśliłam to: 


A więc wisi, a Chierowski dumnie jej towarzyszy:




 
Pa!


3 komentarze:

  1. oja tezkiedys upolowalam zaslony i okazalo sie ze meeega zakrotkie! alez ja sie z zaslonami nakombinowalam:) ale sa... fajny kolor tej Twojej zasloneczki i ciekawie ja powiazalas:)

    OdpowiedzUsuń
  2. A sprawdziłaś wymiary przed zakupem? ;) Generalnie jest fajnie.

    OdpowiedzUsuń