czwartek, 4 kwietnia 2013

Po japońsku

Nie nie, nie ryba ;)
Już jutro (a właściwie pojutrze) po japońsku będą mówić wszyscy dookoła. Dlaczego? Ponieważ LECIMY DO JAPONII!!! Tę (nie do końca planowaną) podróż zawdzięczamy głównie mega promocji na bilety lotnicze oraz couchsurfingowi:-)
Przy okazji postanowiłam sprawdzić, czy moje wyobrażenia o wnętrzach w japońskim stylu będą pokrywać się z rzeczywistością. A że nocujemy m.in. u tokijskiego studenta w akademiku oraz u szalonej rodzinki w domu w Osace, będę miała okazję zobaczyć jak oni NAPRAWDĘ mieszkają:-)
Póki co, tak właśnie wyobrażam sobie mieszkania Japończyków:
Sypialnia - tradycyjne tatami:

houzz.com

Lub nowoczesny minimalizm:

houzz.com

Jako że japońskie mieszkania są MIKROSKOPIJNE, ich mieszkańcy do perfekcji opanowali sztukę maksymalnego wykorzystania przestrzeni. Salon z jadalnią:

www.gaiaonline.com

www.gaiaonline.com

houzz.com

houzz.com

I eklektyzm w wydaniu japońskim:

fancyhomedesign.net

Styl orientalny nigdy mnie jakoś szczególnie nie pociągał. Wnętrza japońskie to dla mnie głównie: niskie siedziska, niewiele wyższe stoły, tatami (specjalne maty) rozłożone na podłodze i służące za materac (wszyscy pewnie wiedzą, że Japończycy śpią na podłodze), prostota, minimalizim, czerwień i oczywiście ścianki Shoji (czyli te papierowe przesuwne drzwi). Jednym słowem: STEREOTYPY.
Zobaczymy, jak jest w rzeczywistości. Czekajcie cierpliwie na relację. Wracamy za dwa tygodnie:-)


Sayonara!