wtorek, 10 września 2013

nie wiem

Po raz pierwszy chyba nie wiem, jak zatytułować post. Jak w krótkim zdaniu albo - jeszcze gorzej - równoważniku zdania określić/nazwać to, co się teraz u nas dzieje. Nie da się. Dom się zmienia tak jak i my się zmieniamy. Coś się pojawia tylko po to, żeby zaraz zniknąć. Zamykam jedne drzwi po to, żeby otworzyć inne. Jakiś czas temu pisałam o tym dziwnym uczuciu, kiedy dokądś się zmierza, ale jeszcze się nie wie dokąd. To nadal trwa. I mam nadzieję, że jeszcze trochę potrwa bo ten stam coraz bardziej mi sie podoba. Po raz pierwszy w życiu nie mam potrzeby, żeby znać cel. Bo fajnie jest teraz. W drodze.
A nasz dom żyje własnym życiem. Przedmioty wędrują w poszukiwaniu miejsca dla siebie. Stolik też wreszcie przypłynął. Jeszcze niedawno był tratwą pływającą po Dunajcu a dzisiaj.... stoi w naszym salonie.












Pa!

11 komentarzy:

  1. Bardzo przyjemne wnętrze. Podoba mi się obraz na ścianie. Stolik świetny! I jeszcze lampa:)
    Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. A mnie kanapa nie podoba się. Widziała bym tu dużą, rozłożystą a nie taką sztywną. stolik ładny.

      Usuń
  3. Kolorystyka wnętrza daje uczucie harmonii i spokoju. Elementy kolorystyczne, takie jak zasłony w kolorze fuksji, fioletowo-różowe i zielone poduszki ożywiają wnętrze i wprowadzają powiew kwiatowej świeżości. Gratuluję aranżacji :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Marzy mi się taki stolik! Świetny klimat. Az by sie chciało usiąść na kanapie z kubkiem zielonej herbaty i zagłębić w lekturę ulubionej książki ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jest fajnie - dobra baza, fajne dodatki, ŚWIETNE poduszki, ale... obraz wisi za wysoko zaburzając równowagę i proporcje pokoju. Obniż go proszę - zobaczysz, że będzie o NIEBO lepiej :)

    OdpowiedzUsuń