Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dywan sizalowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dywan sizalowy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 15 marca 2013

dywan i kłopot

Nie byłabym sobą, gdybym nie znalazła sobie kolejnego zadania na ten tydzień:-) A jest nim... (chwila napięcia) ... znalezienie odpowiedniego dywanu do pokoju dziennego.
Ale, cóż to znaczy "odpowiedniego"? (tu dla odmiany następuje chwila zadumy). Ano takiego, który: rozjaśni wnętrze, podkreśli urodę duńskiego stolika (który teraz zlewa się z podłogą) i, co najważniejsze, będzie spójny z pozostałymi elementami wystroju (mówiąc wprost: będzie pasował do kanapy). Szalony rajd po sklepach zakończył się kompletną porażką, ponieważ odczuwam dziwną, niczym nie uzasadnioną niechęć do dywanów "shaggy". A w sklepach są TYLKO takie. A, i jeszcze orientalne. No nic.
Tradycyjnie to, czego szukałam odnalazłam w sieci:-) Szybko odkryłam, że idealnym rozwiązaniem dla takich leni jak my (nie lubimy trzepać), będzie dywan sizalowy (pleciony z jakiegoś specjalnego rodzaju sznurka) albo wykładzina dywanowa (nazwa się kiepsko kojarzy - wiem - ale nowoczesne wykładziny sa naprawde niezłą i o wiele tańszą alternatywą dla dywanu).
Żeby jednak nie było tak prosto, w oko wpadło mi kilka różnych opcji i nie wiem, na którą się zdecydować. Pomożecie?

Wersja 1. Krem - na pewno rozjaśniłby pokój, ale nie wiem, jak komponowałby sie z ciemnoszarą kanapą, bo jest żółtawy:

 
Wersja 2. Manilla Grey - ten jest też w sklepie stacjonarnym, więc może pokuszę się o obejrzenie go "na żywo", bo boje się, że może być trochę za smutny:

 
Wersja 3. Kolejny krem, ale chyba mniej żółty niż ten na pierwszym zdjęciu: 


Wersja 4. Beż - coż więcej można o nim napisać:

 
 
Wersja 5. Znowu krem, ale tym razem jednolity:

 

 EDIT:
 Sugestia Ani z Moje Wnętrza - a może w szarości?
 

 
I co sądzicie? Na który się zdecydować?