Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dekoracje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dekoracje. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 28 sierpnia 2014

zbliżenia


Nie umiem robić zdjęć. Nie znam się na tych wszystkich technicznych parametrach, nie mam porządnego aparatu, nie ustawiam światła ani kompozycji. Nasz dom fotografuję zawsze w biegu, najczęściej rano, pięć minut przed wyjściem do pracy, kiedy dzienne światło wpada przez okna. Właściwie cała moja wiedza o fotografii ogranicza się do jednej zasady: naturalne światło - OK, żarówki - nie OK.
Teoretycznie wiem, że trzeba troszkę oszukać, ulepszyć rzeczywistość. Coś poprzestawiać, zebrać szpargały, ustawić wazon z kwiatami (dziwnym trafem wszystkie blogerki zawsze mają świeże kwiaty w domu) albo dodać kompozycję ze starannie wybranych albumów o modzie i wnętrzach (najlepiej na stoliku kawowym).
Na moich zdjęciach, nasz dom jest dokładnie taki, jaki jest. Trudno.






Pa!




wtorek, 19 lutego 2013

zakupowe pragnienie

nie mogę się powstrzymać... która lepsza?

                                    vs.

allegro.pl


Obie piękne, obie pasują do naszego kuchnio-jadalnio-salonu... którą kupić?!



via: houzz.com

a Wy co sądziecie o trójnogach? Fajne? Niefajne?
Pa!

poniedziałek, 21 stycznia 2013

Sunburst mirror czyli ósmy cud świata

Lustro-słońce jest idealną i niezwykle efektowną (jak to mądrze brzmi!) dekoracją. Niby nic: lustro z promyczkami. Efekt PIORUNUJĄCY.
Wrzucam dużo zdjęć, bo jakoś nie mam ostatnio weny. Jestem beznadziejną blogerką, wiem. Ale co tu pisać, jak na zewnątrz kataklizm pogodowy... Na samą myśl o wstaniu rano z łóżka robi mi się słabo a w drodze do metra przeżywam średnio trzy załamania nerwowe z powodu zacinającego deszczo-śniegu i wszelkimi możliwymi sposobami staram się nie wylądować swoją coraz grubszą dupą na śniegowej zasranej brei. No to by było tyle. Ale lustra fajne, nie?
 
http://blog.houseoffifty.com

http://imgfave.com

http://niagaranovice.blogspot.com

http://interiordec.about.com

http://froghilldesigns.blogspot.com

http://froghilldesigns.blogspot.com

http://froghilldesigns.blogspot.com

http://vi.sualize.us

http://froghilldesigns.blogspot.com

http://346living.com

http://froghilldesigns.blogspot.com

http://froghilldesigns.blogspot.com

wtorek, 30 sierpnia 2011

BANG! BANG! Banksy.

Banksy'ego nie trzeba nikomu przedstawiać (zwłaszcza po filmie "Wyjście przez sklep z pamiątkami"). Nie będę tutaj zagłębiać się w tajniki jego skomplikowanego życia ani przeprowadzać analizy psychologicznej jego (świetnych!!!) obrazów/projektów (jak je nazwać?). Zainteresowani przeczytają o nim tutaj. Napiszę jedno (zresztą, o tym też wszyscy pewnie wiedzą): Banksy jest artystą zaangażowanym. Umieszcza swoje prace w miejscach, w których się ich zupełnie nie spodziewamy. I tak na murze oddzielającym Izrael od Autonomii Palestyńskiej nagle pojawia się dziewczynka, którą unoszą w powietrze balony, chłopiec z drabiną albo szczelina, przez którą widać rajską plażę; w British Museum natomiast w sali z malowidłami jaskiniowymi mężczyzna pchający wózek sklepowy (cudownie bezczelne!). Nie wspominając już o policjancie, który wpadł pod walec, kobiecie wieszającej na sznurze paski zebry, dwóch całujących się policjantach czy pokojówce zamiatającej pod przysłowiowy dywan, który u Banksy'ego jest budynkiem (wszystkie murale - i wiele więcej - do zobaczenia tutaj). Moim wielkim marzeniem jest mieć u siebie na ścianie (czy gdziekolwiek indziej) JAKĄKOLWIEK pracę Banksy'ego. Najlepiej, gdyby namalował ją osobiście:-) Prawda jest niestety taka, że są to marzenia bardzo trudne do spełnienia (mówiąc delikatnie). Cóż mi pozostaje? Naklejka lub plakat. Ogromny wybór tych drugich ma sklep allposters.pl (dodatkowo można tam wybrać sobie ramę, pass partout a nawet kolor ściany, na którym ów plakat można sobie powiesić). Jednak moim zdaniem w domu bardziej sprawdzi się ścienna naklejka inspirowana pracami Banksy'ego. Zobaczcie, co znalazłam w sieci:









wszystkie obrazy inspirowane pracami Banksy'ego
via: google.pl/images