Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sypialnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sypialnia. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 czerwca 2013

meble zmieniają miejsce, firanki fruwają nad podłogą

U nas w domu tak to właśnie jest - jeszcze wczoraj staruszek Chierowski stał pod fikusem, dokąd przywędrował spod okna. Dzisiaj przeprowadził się do sypialni i zyskał nobilitujące, szare i lniane tło. A tło, jak wiadomo jest BARDZO ważne. Nie do twarzy mu było z żółtą zasłonką pokojową, ale z szarą to już co innego.

 
 
Historia szarej zasłonki jest długa (jak większości moich rzeczy). Najpierw długo wisiała w zakładce "obserwowane" na allegro. A kiedy wreszcie znalazła się w moim domu okazało się... że jest ZA KRÓTKA. Tak. za krótka. O całe 15 cm. NO COMMENT. Dyndała sobie smutno nad podłogą aż po kilku minutach bezdennej rozpaczy wymyśliłam to: 


A więc wisi, a Chierowski dumnie jej towarzyszy:




 
Pa!


poniedziałek, 3 czerwca 2013

zachwyt

Dzisiaj krótko: uwielbiam tę sypialnię.

designmanifest.blogspot.com

Na pierwszy rzut oka wydaje się po prostu mdła. Ale nie mogę przestać się nią zachwycać. Może to te zasłony? 

poniedziałek, 4 marca 2013

mała zapowiedź... sypialni

A co tam! Nie skończona (brakuje zagłówka), ale już nie moge wytrzymać i troszkę pokażę:-)
Tadam!


I co sądzicie? Dobrze się zapowiada...?

Pa!

piątek, 22 lutego 2013

sypialnia moich koszmarów

Zrobiłam to. Powinnam w zasadzie napisać w czasie przyszłym, ale nastawienie psychiczne podobno jest najważniejsze, a moja psychika jest na to gotowa w 100%.
Ale od początku. Dzisiaj pokazuje sypialnię w stanie, że tak powiem, zastanym - to znaczy bez ŻADNYCH kosmetycznych poprawek, sprzątania, uładzania itd. Jedynym wyjątkiem było pościelenie łóżka (zwyczajnie stchórzyłam).  Na poniższych zdjęciach można zobaczyć naszą sypialnię po 5 miesiącach (słownie: pięciu miesiącach) mieszkania.

Od wejścia wita gości deska do prasowania pełniąca tutaj funkcję wieszaka na garderobę męską:  uwodzicielsko przewieszone spodnie od dresu mają zachęcić gości do odrzucenia precz wszelkich konwenansów i "czucia" się jak u siebie:


Część męska sypialni łączy w sobie funkcjonalność (nigdy nie wiadomo, kiedy przyda się dodatkowy kontakt - przedłużacz zawsze pod ręką!) oraz wygodę (sztuczna owcza skóra na podłodze zapewnia stopom nieziemskie donania rano). Pudełko z nadrukowanym Niu Jorkiem to element wprowadzający do pomieszczenia nieco atmosfery wielkiego świata:

Część damska sypialni: gustowne białe pudełko z IKEA na wszystko, czego nie da sie postawić na wierzchu czyli: gazety, przeciwsłoneczne okulary, prawo jazdy oraz rzadko używane kosmetyki:


W tym samym minimalistyczno-apokaliptycznym stylu utrzymana jaest też ściana nad łóżkiem - biel oraz wszechobecna ścienna golizna nadają wnętrzom klimatu rodem spod celi:


Część okienna - tutaj zgromadzono kluczowe dla całego wystroju elementy: do niczego nie pasujące zasłonki, papier w kolorze turkusowym (nie mogę sobie przypomnieć do czego mi był potrzebny..), jakieś doniczki, jakieś wazoniki, ledwo żywe kwiatki oraz.... zapasy wody na wypadek wojny:


Tak własnie prezentuje się nasza sypialnia. Jak widać na załączonych obrazkach atmosfera nie nastraja optymistycznie (a wręcz przeciwnie).
Ale już niedługo.... już za chwilę....


 Będzie się działo w ten weekend....
Pa!

poniedziałek, 18 lutego 2013

Precz z symetrią!

Kiedy pięć miesięcy temu, umęczeni remontem, o jakiejś nieludzkiej godzinie skręcaliśmy łóżko w sypialni:


długo zastanawialiśmy się jak przykręcić półki do zagłówka:


Symetrycznie, żeby ładnie wyglądało? A może chrzanić symetrię i dopasować rozmieszczenie półeczek do indywidualnych potrzeb spacza? Pe. był wtedy głosem rozsądku i upierał się twardo, że symetrycznie. No bo jak to tak, każda połowa łóżka ma wyglądać inaczej?! I jak to zwykle bywa w takich przypadkach, moja buntownicza natura natychmiast doszła do głosu podpowiadając absolutny i jawny SPRZECIW wobec bezdusznej symetrii, która (podobno) NIE WYSTĘPUJE  w naturze. Przecież każde z nas ma inne potrzeby! On gdzie indziej odkłada książkę, ja gdzie indziej. On chce mieć miejsce na budzik, ja na balsam do ciała. On woli, jak jest wyżej, ja jak jest niżej. No i teraz każdy spacz ma półeczki tam, gdzie chciał:-)
Ta pasjonująca (jak zapewne sądzicie) historyjka przypomniała mi się, kiedy na blogu Kasi B. znalazłam zdjęcie tej oto sypialni. 


Bliżej prezentuję oczywiście część damską ;)

via: http://kaskab.blogspot.com
http://theapartment27.blogspot.com

To może nie ma co się tak spinać nie? Niech każdy ma po swojemu:-)

Pa!