Pokazywanie postów oznaczonych etykietą vintage. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą vintage. Pokaż wszystkie posty

sobota, 5 stycznia 2013

jestem nienormalna

Podejrzewałam to od 28 lat. Teraz to jest pewne: stwierdzone i udowodnione. Wczoraj kupiłam stół. Jeśli czytacie mojego bloga od jakiegoś czasu to wiecie, że zakup ten poprzedzony był długimi chwilami zadumy nad kondycją współczesnego świata, zliczaniem plusów i minusów poszczególnych rozwiązań, analizą kosztów oraz dość szczegółowym planem działania.
Wczoraj siadałam do komputera z zamiarem wylicytowania na allegro stołu, który miałam na oku od 2 tygodni. Wyznaczyłam kwotę do jakiej będę walczyć i czekałam. Nie będę wdawać się w szczegóły, powiem tyle: przekroczyłam budżet o 100 zł i po wylicytowaniu wpadłam w depresję, że chyba jednak wolałabym biały okrągły DOCKSTA z IKEA.... Ponieważ było już, że tak powiem, po ptakach nie pozostało mi nic innego jak stwierdzić, że: a) nie mam już kompletnie pieniędzy, b) muszę się napić, c) JESTEM NIENORMALNA. Ja nie wiem, jak ze sobą wytrzymałam te 28 lat.....
No comment.
A stół jest taki:



wszystkie zdjęcia: allegro.pl

No nic. Czeka mnie jeszcze renowacja... Dam znać co słychać na froncie.
Pa!

wtorek, 16 października 2012

stary stolik spełni sny

No właśnie... marzę o nim od dawna... do tej pory nistety nie znalazłam takiego, który spełniłby dwa warunki: a) posiadałby piękną, nietypową linię oraz b) zmieściłby się do naszego małego kuchnio-pokoju. Jak się okazuje, łatwiej jest znaleźć na allegro to pierwsze, z tym drugim już gorzej.
Kanapa jest szara i dość nowoczesna w formie. Jeden vintage element już mamy - fotel Chierowskiego (któremu już drugi raz zamierzam zmienić obicie i - co gorsze - chyba również kolor drewna). Dywan będzie pasiasty z IKEA ten:
ikea.pl
 
lub ten:

ikea.pl
 
Zostaje niewiele miejsca.... a wszystkie piękne stoliki, które znalazłam na allegro są PIĘKNE ale DUŻE (bardzo).
Zdecydowanie numer jeden. Piękna, pokryta patyną nerka:


Numer dwa z ciekawymi nogami, trochę w stylu art deco:

 

 

Numer trzy: stół jadalny z pięknym  drewnianym blatem z ciekawym układem słojów:

 

 
 


Kusi mnie ten pierwszy, ale dzie ja go postawię....

środa, 10 października 2012

Finding homes is our way of life, czyli jak sprzedać mieszkanie.

No właśnie.... Panuje u nas przekonanie, że jak na sprzedaż, to po co się starać...? Po co odnawiać, dekorować, zmieniać? Pewnie dlatego zdjęcia prezentujące mieszkania wystawione na sprzedaż pełne są smutnych, brudnych, ogołoconych z charakteru wnętrz. Straszą puste i dawno nieodnawiane ściany, gołe podłogi i okna.
A sprzedający się dziwią, że nie mogą sprzedać. A przecież mieszkanie takie tanie i w dodatku duże i przestronne/małe acz klimatyczne. Dlaczegóż więc nabywców brak?
Kiedy zagląda się na tę stronę [klik] od razu widać, że tworzą ją pasjonaci. Że poszukiwanie domów jest ich sposobem na życie. Wystarczy tylko spojrzeć, jakie wnętrza są tu prezentowane i w jaki sposób są prezentowane! Kiedy oglądam zamieszczone tam zdjęcia mam ochotę zamieszkać w KAŻDYM.
A to są przecież mieszkania na sprzedaż. Ktoś włożył ogromnie dużo wysiłku w to, żeby żaden ogladający nie miał ochoty z nich wychodzić.

A oto przykład. Piękne, przestronne wnętrza, jasne i spokojne. Mocnymi akcentami sa meble z lat 50/60 i czarno-białe poduszki na kanapie (na oko to IKEA).




 
 Są dwie rzeczy, które bym zmieniła. Pierwsza to te oto krzesła. Według mnie nijak się mają do klimatu tego wnętrza, są zbyt rustykalne. Stół to chyba ikeowski DOCKSTA. W tle świetne meble kuchenne.




Druga to łazienka - zupełnie bez klimatu, przydałoby sie kilka drozbiagów vintage.


Jeśli zatem Drogi Czytelniku nie możesz sprzedać mieszkania czy domu, zobacz jak to robią inni.

czwartek, 28 czerwca 2012

biało

Zawsze twierdziłam, że białe ściany są nudne, białe meble nijakie i generalnie, że biały jest dla ludzi bez wyobraźni. Jest tyle fajnych kolorów, że biały wydawał mi się NAJNUDNIEJSZYM KOLOREM ŚWIATA. Wiedziałam oczywiście, że genialnie powiększa przestrzeń, że jest świetnym tłem dla innych, mocniejszych kolorów ale i świetnie wygląda  i z pastelami. No ale biały u nas......? NIGDY! U nas to będzie turkus, albo fiolet, wzory, faktury... Czyste szaleństwo!
Tak właśnie sobie myślałam do momentu, kiedy weszłam do naszego mieszkania na tzw. odbiór techniczny (odbiory techniczne to temat na oddzielny wpis, my mieliśmy dwa, a do dzisiaj na dźwięk tych słów mam dreszcze). Otóż, nie wiem jakim cudem, ale przez te kilka miesięcy od zakupu do odbioru nasze mieszkanie DRASTYCZNIE SIE SKURCZYŁO. Nie wiem jak to możliwe, ale wydawało mi się, że mamy tam tyle miejsca, że SPOKOJNIE zmieścimy bufet z lat 50., lampę typu wędkarz, wyszperany ta targu staroci stolik kawowy na trzch nóżkach i jeszcze zostanie sporo do zagospodarowania.
OTÓŻ NIE ZOSTANIE.
Wobec tak nieprzychylnych okoliczności, przeprosiłam się z białym. Biały to najfajniejszy kolor na świecie. Zobaczcie sami:







A jutro o tym, że dzisiaj nie gra się w szachy i dlaczego cegły są takie drogie. Zapraszam!

piątek, 22 czerwca 2012

vintage

Kocham!
Ale zanim do rzeczy, to mała dygresyjka. Dzisiejszy odcinek sponsoruje literka A jak Allegro.
Allegro jest pełne skarbów. Niestety, jak to na allegro, wszystko drogie straszliwe. Wygląda na to, że dzisiaj wystarczy w opisie wyciągniętego z czeluści piwnicy stołu a'la wczesny gierek napisać słowo "design" i już możemy sobie rzucić cenę minimalną 200 zł. Ja oczywiście rozumiem, że vintage jest modny. Że meble na cienkich nóżkach, że mania odnawiania, że znawcy undergroundu z pogardą patrzą na tych reprezentujących opcję mainstreamową.
Ale, proszę państwa do cholery miejmy trochę oleju w głowie. Większość staroci widnieje na allegro jako "design". "kultowe meble z lat 50,60,70", "duńskie wzornictwo" itd, nawet jeśli z powyższymi nie mają nic wspólnego.
A ponieważ (niestety/na szczęście?) i ja należę do miłośników mebli vintage stałam się stałym bywalcem wszystkich możliwych platform, na których można kupić te cuda. Trzeba się niestety przekopać przez stosy meblościanek, połamanych krzeseł i powyciąganych ze strychów stolików pozjadanych przez mole, ale warto! Warto, bo (tataratam!!!!) kupiłam tam FOTEL 366 CHIEROWSKIEGO (!!!!!!!) w liczbie dwóch egzemplarzy:-) 
Jeden będzie szary (jasny), drugi żółty w odcieniu musztardy lub limonki - decyzja jeszcze nie zapadła.
Poniżej kilka pomysłów na renowację:



    
Nasza 40-metrowa przestrzeń życiowa będzie w szaro-żółta/szaro-limonkowa lub szaro-musztardowa:-)
Dokładnie w kolorach taj kanapy (której PRAGNĘ, ale nie mam na nią pieniędzy)





środa, 1 lutego 2012

Łazienka się klaruje?

Czarno-biała, w stylu art deco może...?

Piękne płytki oktagon na podłogę firmy Dunin:



lub klasyczna, czarno-biała szachownica tej samej firmy:


Na  ścianę klasyczne, białe płytki (jakie można kupić np. w Leroy Merlin) a przy umywalce pas białych płytek typu mugat (widać je doskonale na zdjęciu trzecim).
I garść inspiracji:

via: google images

 

via: google images