Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biała kuchnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biała kuchnia. Pokaż wszystkie posty

piątek, 28 marca 2014

czyżby wiosna?

Jutro od rana sadzę kwiaty na balkonie. W moich, jakże ambitnych, planach weekendowych mam również zakup leżaka na balkon. A jak już będę go miała, to wezmę ze sobą butelkę wina, zawinę się w koc i będę prowokacyjnie podglądać sąsiadów z naprzeciwka, którzy bezczelnie łażą po balkonach w samych gaciach. I NIESTETY są to głównie panowie po sześćdziesiątce. Mam nadzieję, że da im to do myślenia.
Póki co, wykończona tym tygodniem, oglądam ambitne kino moralnego niepokoju, czyli "Wielkie wesela amerykańskich Romów". Jeśli uważacie, że nic Was już w życiu nie zdziwi, ten program jest zdecydowanie dla Was.
I, tradycyjnie, obrazek mało związany z treścią posta. Voila:



Pa!

wtorek, 9 października 2012

fotorelacja z frontu walki

Ufff... Jest już po północy, a my dopiero zwlekliśmy się do starego domu z nowego domu. Na ostatnich nogach. I spełniam oto swoją obietnicę sprzed kilku postów. Fotorelacja z pola walki., Było ciężko, ale chyba wygraliśmy. Zresztą, oceńcie sami:
Zaczynamy!
Widok z przedpokoju na salon. Gustowny goły beton na podłodze, minimalistyczne ściany, chłodna paleta barw:


A oto salon w całej okazałości. Jak widać, stylistyka jest bardzo spójna:


Białe? Czarne? Dylematy, dylematy....


Nasz duży (nareszcie!) i czyściutki (jeszcze) balkon:



No i zaczyna się robota. Na pierwszy ogień idzie łazienka. A dokładniej brodzik.


Płytki w kuchni (dokładane 3 razy, z powodu ciągle zmieniającej się koncepcji kuchennych mebli)


Była ścianka działowa, nie ma ścianki działowej. Jakie to proste;-)


Nie mamy jeszcze podłogi, ale już mamy szafkę z IKEA PS:-)


Po czystym balkonie nie ma śladu. Szybko zamienił się w przechowalnię, graciarnię, jadalnię. W dali widać zaczątki ogrodu (tak tak, to ta doniczka z wrzosami;-)).


Szafa w sypialni (narożna - dzisiaj już mogę śmiało powiedzieć, że udany eksperyment):


I kolejny etap. Jak widać, nie jest czyściej:


Ale na balkonie coraz lepiej. Coraz więcej kwiatów:


Proszę Państwa, oto zaczątki KUCHNI:


I zbliżenie na moją ukochaną, wymarzoną, zdobytą przez Pe. VINTAGE LODÓWKĘ:


A teraz tamtaratam! Przenosimy się do (prawie) skończonej łazienki:


Cegła na ścianie, szachownica na podłodze, żółte meble i czarne dodatki:


Żeby nie było zbyt nowojorsko, widoczki z Kuby na ścianie:-)


I wracamy do pokoju - widok z balkonu na kąt kuchenny. Wysoki ciąg roboczy z piekarnikiem od strony pokoju jest biblioteczką:


 I zbliżenie na piekarniko-bibliotekę:


Bibeloty kuchenne:


A tak wygląda cały kąt kuchenny:



I Voila! Tak to na razie wygląda. Już nie mogę się doczekać, kiedy weźmiemy się za sypialnie!!!
:-)



poniedziałek, 24 września 2012

dużo się dzieje, a nic nie widać

No właśnie. Od miesiąca moje życie wygląda mniej więcej tak: praca, markety budowlane (tu do wybory: Leroy Merlin, Praktiker, Castorama), nowe mieszkanie, stare mieszkanie, pakowanie, kończenie magisterki. Czasami w odwrotnej kolejności.
Remont prawie skończony (czego oczywiście nie widać na blogu), zdjęcia zrobione (żeby nie było, że o tym nie pomyslałam) ale oczywiście nie wrzucone na bloga, słowem: dużo się dzieje, a nic nie widać.
Z nowinek, pochwalę się, że ZDOBYŁAM moją wymarzoną, cudną, wspaniałą lodówkę Ardo Vintage. W kolorze Zółtym.
Nagle się okaząło, że mamy w domu bardzo dużo żółtego: meble w łazience, stolik pod telewizor IKEA PS (na który czatowałam odkąd kolekcja sie pojawiła i był to nasz pierwszy zakupiony mebel - dosłownie PIERWSZY tzn. mieliśmy jeszcze goły beton na podłodze, a stolik już sobie spokojnie czekał w kąciku:-)), lodówka. A najdziwniejsze jest to, że nigdy nie lubiłam żółtego...
A oto lodówka:
 
Kuchnia będzie (a w zasadzie już prawie jest) biała, oszczędna w formie. Najmocniejszym akcentem będzie lodówka i chabrowa lampa, która zawiśnie nad moim ukochanym stołem DOCKSTA. Na ten właśnie stół już od pół roku czekaja polskie krzesła z bydgoskiej fabryki mebli z lat 50., jedno turkusowe, drugie fioletowe...
Dzisiaj wrzucę zdjęcia. OBIECUJĘ.