Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wnętrza w stylu boho. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wnętrza w stylu boho. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 26 czerwca 2014

zaDOMowienie

Tak sobie myślę, że wprowadzanie się do nowego mieszkania jest jak początek związku - przez pierwsze kilka miesięcy analizujesz każde słowo i zastanawiasz nad każdym krokiem (oczywiście wtedy, kiedy akurat nie panikujesz, że on nie dzwoni), a przed randką przebierasz się sto razy itd. Z czasem jednak pojawia się poczucie pewności i, wraz z nim, przychodzi spokój.
Z naszym domem było dokładnie tak samo. Na początku setki analiz i egzystencjalnych pytań o płytki/fugi (uwielbiam fugi!)/podłogi, doprowadzanie do łez i ataków histerii pracowników marketów budowlanych oraz wieczne zmiany zdania i - co za tym idzie - wielokrotne wymiany czego-się-tylko-da), bieganie za każdym gościem ze szmatą i kupowanie hurtowych ilości dodatków po to tylko, żeby je za chwilę opchnąć na allegro.
I nagle przychodzi taki dzień, który przynosi ze sobą spokój. I zupełnie niespodziewanie człowiek się ZADOMAWIA. I zaczyna patrzeć na wszystkie niedociągnięcia i nieudane pomysły tak, jak patrzy się na wady ukochanej osoby. Nadal Cię wkurwiają, ale jakoś łatwiej z nimi żyć. No bo to w końcu miłość, nie?

 
Pa!

piątek, 7 lutego 2014

cuda z pinteresta

Niedawno odkryłam pinterest (wiem, wiem - pewnie już wszyscy go znają). Na początku nie bardzo wiedziałam o co chodzi?! Skąd ten fenomen? No, ludzie wrzucają tam zdjęcia - pomyślałam - ale przecież bezbrzeża internetu są pełne zdjęć wysłanych w tę przestrzeń niczym małe statki kosmiczne, sondy czy jak im tam i krążą tam bez żadnego ładu i składu, jak miliardy ton kosmicznego złomu.
Zdjęć na KAŻDY temat, przedstawiających WSZYSTKO, od śniadania paryskiej studentki i "outfitów" młodych nie-wiem-czym-się-zajmujących chudych dziewczyn z fashion weeków poczynając, na apartamencie Elin Kling kończąc.
No ale, u progu trzydziestki (!) stwierdziłam, że co mi tam. Założyłam KONTO. Przy okazji taka refleksja mnie dopadła, że teraz wszędzie trzeba sie logować, mam wrażenie że niedługo nawet w lidlu będę musiała podać nazwę użytkownika i hasło. Założyłam więc konto.
Rany, jak ja mogłam żyć bez pinteresta?! To świątynia obrazkowej kultury, absolutnie niesamowita baza wszechrzeczy. I oczywiście, jak to ze mną bywa, natychmiast uzależniłam się od tej kopalni wszystkiego.






I ostrzegam, jest tam tego więcej.
Pa!

niedziela, 30 czerwca 2013

Bohemian rhapsody

Mówią Wam coś słowa: "cyganeria"? albo "bohema"?
Mi kojarzą się z artystycznymi, niepokornymi duszami, ludźmi żyjącymi poza wszelkimi konwenansami. Kobietami w kapeluszach i luźnych, kolorowych strojach (coś jak Sienna Miller albo Rachel Zoe albo nawet Florence Welch). No i oczywiście z zadymionymi (no bo przecież artyści = palenie) wnętrzami w pięknych, nasyconych kolorach, urządzonymi meblami vintage, orientalnymi dywanami i lampami, obrazami i przypadkowymi (zdawałoby się) bibelotami.
Bohema to życie na wolności, ale też (a może przede wszystkim?) tkaniny w orientalne wzory (hinduskie i marokańskie), miękkie i ciężkie zasłony chroniące przed słońcem (w końcu po całonocnym imprezowaniu artyści śpią baaaardzo długo), frędzlami przy poduchach i wzorzystymi pufami.To parzący oczy fiolet i nasycony róż, przydymione błękity, szafiry, rubiny. Oliwka, złoto i pomarańcz. Wszystko to połączone w śmiały, bezkonkurencyjny sposób.
Bohema to lata 30 XIX wieku, dla mnie - zapowiedź ruchu hipisowskiego, któty pojawi się w latach 60/70 XX wieku.
To właśnie wnętrza w tym stylu zawładnęły moją wyobraźnią całkowicie. I znowu, jak w przypadku sypialni, jeden element (zasłonka, którą niedługo zobaczycie) sprawił, że wszystkie klocki ułożyły się same we właściwe miejsca. I już wiem, że nasz salon będzie właśnie taki - po cygańsku niepokorny.
A poniżej kilka inspiracji:





powyższe zdjęcia: apartmenttherapy.com











powyższe zdjęcia: houzz.com
 
I jak Wam się podoba? Może to jest alternatywa to tak popularnych ostatnio wnętrz w ascetycznym stylu skandynawskim? Porzucicie Skandyawię dla Bohemy?
Pa!